"Motor TFUrczości"

Witkacy tworzył na haju.
Nie gardził żadną dziwką,
a mnie, żeby coś napisać
wystarczy jedno piwko.

Może gdybym zażył
małą działkę hery,
napisałbym epopeję
i dostał ordery?

Wtedy bym się poddał
swej fantasmagorii,
napisałbym wszystko,
głowę nosił w glorii....

...piwko już się kończy,
kończy rymowaniec.
Wena odfrunęła,
więc TFUrczości... KONIEC.